|
|
|
| [28.03.2009r.] Mecz GWIAZD - Premiership vs. Championship i League One. |
|
|
Składy |
| Gwiazdy Premiership |
Gwiazdy TC i LO |
| Andrei Arshavin (Oxford) |
Craig Bellamy (Watford) |
| Wayne Rooney (Oxford) |
Nicklas Bendtner (Reds) |
| Fernando Torres (WHU) 70' <-- |
Michael Ballack (Sheff Utd) |
| Robbie Keane (Leicester) |
Steven Gerrard (Arsenal) |
| Robinho (WHU) |
Marek Saganowski (Villa) |
| Carlos Tevez (Oxford) 75' <-- |
Frank Lampard (Arsenal) |
| ------------------------------------ |
------------------------------------ |
| Didier Drogba (Dover) 70' --> |
Kris Boyd (Reds) |
| Roman Pavluchenko (Wolves) 75' --> |
David Healy (Leeds) |
|
Managerowie |
| Gwiazdy Premiership |
Gwiazdy TC i LO |
|
Grzegorz Szczęsny (Leicester) |
Mateusz Stempliński (Reds) |
|
 |
Gwiazdy Premiership |
[ 3 : 3 ] |
Gwiazdy TC i LO |
 |
Tevez 47 |
|
Ballack 4 |
Rooney 70 |
|
Lampard 82 |
Rooney 90+2 |
|
Saganowski 90+1 |
|
|
Komentarze pomeczowe: |
"Kompletnie chybiona selekcja i ogromna doza szczęścia u przeciwnika dają taki a nie inny wynik. Dziwię się postawie Torresa, Arshavina i Robinho, gdyż chyba nikt w całym wgp nie spodziewał się tak słabego ich występu. Cóż mogę rzec, gdybym miał więcej szczęścia byłoby 6:3, gratuluję Mateuszowi wyniku. Bez wątpienia to On okazał się "zwycięzcą w tym remisie", nie często się zdarza, by drużyna TC&LO strzelała 3 gole. Nie będę się tu jednak sam rozgrzeszał, jestem wściekły i lepiej jak rozładuję emocje w najbliższym barze, dziękuję." - Grzegorz Szczęsny.
"Przed pierwszym gwizdkiem sędziego moje oczekiwania sprowadzały się do jednego: "Strzelić honorową bramkę..." Zdawałem sobie sprawę, z kim gramy, dlatego wynik spotkania nie by dla mnie tak ważny jak strzelenie jednej, jedynej bramki. 4 minuta meczu i kapitalna bramka Balladka pokazała, że jesteśmy wstanie podjąć równorzędną walkę z zespołem gwiazd Premiership. Niestety dobra forma Tevez`a (na szczęście tylko dobra) pozwoliła doprowadzić wynik spotkania do stanu 1:1 przed końcem pierwszej połowy. Ta bramka była momentem przełomowym dla gwiazd Premiership, tak naprawdę dopiero od tej pory zaczęli pokazywać swoją klasę... Według mnie najlepszy obecnie zawodnik klubowy na wyspach, Rooney dał o sobie znać w 70 minucie i strzelił bramkę dającą prowadzenie naszym przeciwnikom. Jednak długo nie kazaliśmy na siebie czekać... Lampart po indywidualnym pokazie światowej piłki strzelił bramkę, która rozpoczynała mecz od nowa. Końcówka meczu była chyba najbardziej emocjonująca, ze wszystkich meczy jakie dotąd rozegrano w WGP... Spytacie Państwo, dlaczego?? 91 minuta Saganowski i szał w barwach TC&LO, 3 minuty do końca meczu a my wygrywamy 3:2!!! Bellami, Bendtner, Ballack, Gerrard, Lampart, Boyd, Healy no i oczywiście "Sagan" - 8 zawodników i jedna myśl: WYGRALISMY!! Niestety to rozluźnienie, jakiemu się poddaliśmy było katastrofalne w skutkach... Na ziemie sprowadził nas po raz kolejny, nieobliczalny Rooney... Zważywszy na to, czego oczekiwałem na samym początku meczu, jestem bardzo zadowolony z wyniku. Wiadomo jednak, że wygrana przeszła nam koło nosa o grubość lakieru na moim Lambo, ale wspaniały mecz oraz REWELACYJNA postawa moich zawodników wynagrodziła mi wygraną. Na koniec chciałbym podziękować kibicom oraz zawodnikom Premiership i menadżerowi Szczęsnemu za wspaniałe widowisko piłkarskie, jakie mieliśmy zaszczyt oglądać. " - Mateusz Stempliński.
|
|
|
|
|